Lirycznie

Budka telefoniczna (1990)

Trzeba podejść
Wrzucić monetę
Bądź włożyć kartę „z paskiem”

Wszyscy zerkają przez okna autobusów
Albo w papierowe gazety
Mężczyźni mają więcej czasu
By podziwiać kobiece krągłości
Te w zasięgu wzroku
Nie zaś na ekranach telefonów

Muszę wyjść z domu
Poszukać budki telefonicznej
Bo ona czeka z niecierpliwością
Na telefon ode mnie

2018

 

Jak to jest
Być
Starcem wiosną
Jak to jest
Być
Młodym jesienią
Jak jest
Być
Głupcem pośród mądrych
Mędrcem wśród głupich
Machać łapką jak kot
Bez znaczenia
Starać nadążyć się za
Wszystkim
Co się zmienia
Bez zrozumienia…

2017

Prawda

Uczono mnie że różne są poglądy co do niej
Że jest nieuchwytna i nieosiągalna
Trwa w swojej niezniszczalnej twierdzy
A jakoś od dziecka słyszałem
Jak mędrcy rozbijają sobie głowy o jej wrota
Czasem spadali z jej dachu
Próbując dostać się z innej strony
łamali się na niekoherencji
Rozbijali się na autostradach paradygmatów
Przesiąkali przez szpary w jej murze
A ja niewzruszony próbuje zapukać
Do okna z którego bije poznanie

2006

Czerwony księżyc (Niebylec)

Świerszcze grają nocy tej
Mgły spowiły leśny staw
A nad liśćmi leśnych drzew
A nad szeptem wiatru
Gwiazdy jasne świecą

Pośród lampek nieba
Księżyc pięknie śpiewa
Czerwienią
W której liście się mienią

Czerwony księżyc
Czerwony staw
Czerwone miasteczko
W głębi czerwonych traw
A w latarni świetle nietoperze płyną
Pod czerwonym księżycem
Wszystko magicznym
Tchnięte życiem

1998